Thursday, December 6, 2012

To Nie Trotyl.. czyli TNT po Polsku

Wpierw,

Seaman o nowym trotylu

Cóż ja biedny wiecęj mogę tutaj dodać. Jaja jak berety, bo trotyl jest, a go nie było, a jak był to była zaledwie możliwość jego bycia a nie rzeczywista, realna egzystencja tegowoż.

Ot, mamy mamy lokalną wykładnię tego nasze cudu nad Wisłą, gdzie prokuratura potrafi zmienić trotyl w kosmetyk, a moze i na odwrót. Filozofia 101

Naturalnie, Gmyz do pracy nie wróci, choć jak widać trotyl, był i wciąż jest, niezależnie od zapewnień mediów wszelakich, ba, samej prokuratury, premiera i wszelakich użytecznych idiotów rzuconych na fora internetowe.

Trotyl jest, a ludzie chyba zaczyją przeglądać na oczy.

Może Bill Hicks miał rację krzycząc: Shit they are lying to us.

No comments:

Post a Comment